Kliknij tutaj --> 🎯 matka joanna od aniołów online
Film Matka Joanna od aniolów online ke zhlédnutí a ke stažení. Mezi hlavními aktéry se objeví například Lucyna Winnicka a Mieczyslaw Voit. Soubor s filmem si uložíte do počítače kliknutím na tlačítko ke stažení.
Jarosław Iwaszkiewicz - Matka Joanna od Aniołów XX English Deutsch Français Español Português Italiano Român Nederlands Latina Dansk Svenska Norsk Magyar Bahasa Indonesia Türkçe Suomi Latvian Lithuanian český русский български العربية Unknown
1000 słów Jerzy Bralczyk online. 2/3 sukcesu Tom 47 Joanna Chmielewska chomikuj. 30 minut aby zostać dobrym mówcą naucz się mówić in 65976899.
Iwaszkiewicz with Julian Tuwim and Antoni Słonimski co-founded the Skamander group of experimental poets in 1919. In 1922 he married Anna Lilpop, a daughter of a wealthy entrepreneur, and the couple settled in Podkowa Leśna in the suburb of Warsaw. In 1928 they moved to a newly built house that Iwaszkiewicz named Stawisko.
Maria Joanna od ANIOŁÓW 674 2 sie 2022 MODLITWA DO MATKI BOZEJ ANIELSKIEJ ROZWIĄZUJĄCEJ TRUDNE SPRAWY. 2 sierpnia - Święto Matki Boskiej Anielskiej (Porcjunkuli) Święto jest obchodzone bardzo uroczyście jako święto patronalne jedynie w …
Site De Rencontre Gratuit Dans Le 04. Premiera: Bilety: 80/70/60/50 zł Wejściówki: 40 zł Czas trwania spektaklu: 2 godziny 10 minut Premiera: Bilety: 80/70/60/50 zł Wejściówki: 40 zł Czas trwania spektaklu: 2 godziny 10 minut Cokolwiek mówiliby niektórzy powierzchownie myślący teologowie, diabeł jest tajemniczą, ale rzeczywistą, osobową, a nie symboliczną realnością. Co więcej, jest on realnością władczą, złowrogą wolnością przeciwstawiającą się Bogu i panującą nad ludźmi, o czym poucza nas historia ludzkości. Sam człowiek nie ma dość siły, by stawić opór szatanowi. – Kardynał Joseph Ratzinger Matka Joanna i ojciec ciemności. Egzorcysta jedzie na koniec świata zmierzyć się z szatanem. Spotyka miłość. – Postaram się wygnać owego demona... – Ja mam w sobie dziewięć demonów: Behemot, Balaam, Isaakaron, Grezyl, Aman, Asmodeusz, Begerit, Lewiatan i Zapaliczka... A więc ojciec nie wierzy w moje opętanie? – Muszę wierzyć, choćbym i nie chciał. – I któż ja jestem! Któż ja jestem, skromna siostra, żeby na mnie spadło aż dziewięć potężnych demonów? Broń mię, broń mię, ojcze duchowny! – Niewiele wiemy o naturze demonów, a to, co one nam same przez usta opętanych powiadają, nie zasługuje na bezwzględną wiarę. Czy nie myślałaś o tym nigdy, że to są synowie kłamstwa? – Cóż jest kłamstwo, ojcze wielebny, co prawda? Od Anioła do Szatana Ta dziecina gnana, szczwana, Kiedyż trupem padnie? – C. K. Norwid Of course... of course... But maaaybe... – Louis – Pana Boga przez diabła w duszę ludzką wprowadzić? – A może to nie jest zły sposób? Diabeł zajmuje wszystkie najtajniejsze zakamarki naszej duszy, wypełnia ją po same brzegi. A potem diabła wypędzamy. I oto dusza ludzka staje się pusta. I zanim w tę pustkę naleje się świat i wszystkie jego drobnostki i marności, wlewamy w nią najczystszy duch bożej miłości. Może tak można robić świętych? Chyba że tam diabłów wcale nie ma! – Ja go czuję bez przerwy. – Kogo? Co? – Złego. Czuję bez przerwy jego straszną robotę. So if you see the Vulture coming flying circles in your mind Remember there is no escaping for he will follow close behind Only promise me a battle a battle for your soul and mine – Gil Scott-Heron – A ty w diabla wierzysz? – Wierzę. – A widziałeś go? – Widziałem. – Z rogami? – Ze skrzydłami był. I miał twarz matki przełożonej. – Ja tam wierzę w Kościół nasz święty katolicki... - i tutaj nagle zaśmiał się bezmyślnie. Witajcie w kraju, w którym w każdym kiosku można kupić miesięcznik Egzorcysta. Witajcie na końcu świata. Zapraszamy do Nowego Teatru na dramatyczną konfrontację dobra i zła! Czeka moc atrakcji! Pokażemy m. in. jak Serafiny czczą Pana Zastępów oraz jak Trony składają hołd Najwyższemu! Metafizyczny dreszczyk, oraz spektakularne ludzkie upadki w cenie biletu! Kto nie kupi biletu, przegra życie. Jan Klata Aktorzy i aktorki Bartosz Bielenia Bartosz Bielenia Ewa Dałkowska Ewa Dałkowska Zygmunt Malanowicz Zygmunt Malanowicz Jacek Poniedziałek Jacek Poniedziałek Maciej Stuhr Maciej Stuhr Wojciech Kalarus Wojciech Kalarus Ewelina Pankowska Ewelina Pankowska Informacje Na podstawie: Matka Joanna od Aniołów Jarosława Iwaszkiewicza Reżyseria, scenariusz, opracowanie muzyczne: Jan Klata Scenografia, reżyseria światła: Justyna Łagowska Kostiumy: Mirek Kaczmarek Choreografia: Maćko Prusak Projekcje: Tomasz Michalczewski Obsada: Małgorzata Biela, Bartosz Bielenia, Ewa Dałkowska, Emma Giegżno, Małgorzata Gorol, Wojciech Kalarus, Włodzimierz Końko, Zygmunt Malanowicz / Roman Gancarczyk, Jerzy Nasierowski, Ewelina Pankowska, Dorota Papis, Joanna Połeć / Magdalena Woleńska, Jacek Poniedziałek, Maciej Stuhr / Marcin Czarnik, Arkadiusz Pyć. W plakacie do spektaklu wykorzystano rzeźbę „Święta Rita”, © Kle Mens, 2017” [Kle Mens, "Święta Rita", 30x30x18 cm, lakier samochodowy na kompozycie polimerowym, edycja 15 odlewów, 2017; Święta Rita 4/15 została zakupiona do kolekcji Muzeum Narodowego w Gdańsku, inne egzemplarze rzeźby znajdują się również w kolekcjach prywatnych]. Muzyka ilustracyjna wykorzystana w spektaklu: „Blessed Easter” muzyka i słowa: Czukay Holger, Liebezeit Jaki, Marland Ollie, Wobble Jah „Blowing In The Wind” muzyka i słowa: Dylan Bob „Hiney ma tov” z płyty Adonai in dub muzyka: David Gould „I'm Determined” z płyty „Nobody knows” wykonawca: Geez'n'Gosh „Jesus You Are Here” wykonawca: Melanesian Choirs „Paper trails” słowa i muzyka: Harrington David Lloyd, Jaar Nicolas Alfredo „Przyjdź aniele” słowa i muzyka Ihor Cymbrowski „Says” muzyka i słowa: Nils Oliver Frahm „Tenebrae” muzyka i słowa: John Patrick Maus Ostrzeżenie. W spektaklu aktorzy palą papierosy na scenie. Informujemy, że są to papierosy beznikotynowe, ziołowe, które nie stanowią zagrożenia dla zdrowia. Media Tournee 9 września 2021 45. Opolskie Konfrontacje Teatralne "Klasyka Żywa", Opole Nagrody Indywidualna nagroda aktorska dla Jacka Poniedziałka za rolę Rabina w „Matce Joannie od Aniołów” na 45. Opolskich Konfrontacjach Teatralnych / „Klasyka Żywa” Zobacz także Solarium Nowego Teatru: Krzysztof Bagiński. Kalejdoskop 3 Wystawy Solarium Nowego Teatru: Krzysztof Bagiński. Kalejdoskop 3 OPEN CALL | Sesja pitchingowa dla artystów Głuchych i z niepełnosprawnościami Warsztaty OPEN CALL | Sesja pitchingowa dla artystów Głuchych i z niepełnosprawnościami Generation After 6. Showcase Anioły w Ameryce Teatr Anioły w Ameryce Krzysztof Warlikowski Kae Tempest. Koncert Muzyka Kae Tempest. Koncert Kae Tempest
tłumaczenia Matka Joanna od Aniołów Dodaj Mother Joan of the Angels Megedagik teraz wrzeszczał, a zakonnice uniosły habity, podobnie jak wcześniej uczyniła to matka Joanna od Aniołów. Megedagik was screeching now, and as he did so the nuns lifted their habits like Jeanne des Anges had lifted hers. Literature Moje serce biło jak oszalałe, jednak matka Joanna od Aniołów nawet na mnie nie spojrzała. My heart was thumping, but Jeanne des Anges didn’t even look at me. Literature W 1966 r. w Panamie – IV Międzynarodowy Festiwal Filmowy – otrzymał nagrodę „Tribunascope” za najlepszą drugoplanową rolę męską (Wołodkowicza) w filmie Matka Joanna od Aniołów. In 1966, in Panama at IV International Film Festival, he received the "Tribunascope" for Best Supporting Actor (Wołodkowicza) in the film Mother Joan of the Angels. WikiMatrix Następnie realizował zdjęcia do filmów Popiół i diament (1958) Andrzeja Wajdy, Matka Joanna od Aniołów (1961) i Faraon (1966) Jerzego Kawalerowicza, Westerplatte (1967) Stanisława Różewicza i Potop (1973) Jerzego Hoffmana, aź do Anioła w szafie (1987) Stanisława Różewicza. Then he carried out, among others cinematography for Andrzej Wajda's "Ashes and Diamonds" (1958), "Mother Joan of the Angels" (1961) and "Pharaoh" (1966) by Jerzy Kawalerowicz, "Westerplatte" (1967) by Stanisław Różewicz and "The Deluge" (1973) by Jerzy Hoffman, and finally "Angel in the Closet" (1987) by Stanisław Różewicz. WikiMatrix Opatrzone krytyczną prelekcją czekają na nas: „Pociąg” (1959), „Matka Joanna od Aniołów” (1961) oraz „Śmierć prezydenta” (1977). We await screenings (accompanied by lectures) of: “Night Train” (1959), “Mother Joan of the Angels” (1961) and “Death of a President” (1977). ParaCrawl Corpus Matka Joanna od Aniołów | Ars Independent Festival Mother Joan of the Angels | Ars Independent Festival ParaCrawl Corpus Pokaz filmu „Matka Joanna od Aniołów” (J. Kawalerowicz 1960). Screening of the film ” Mother Joan of the Angels ” (J. Kawalerowicz 1960). ParaCrawl Corpus Kadr z filmu Jerzego Kawalerowicza ''Matka Joanna od Aniołów'' (1960), powstałego na kanwie opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza. A scene from the film by Jerzy Kawalerowicz, Mother Joan of Angels (1960), based on the novel by Jarosław Iwaszkiewicz. ParaCrawl Corpus „Matka Joanna od Aniołów”, reżyseria: Jerzy Kawalerowicz, 103’ (1960) “Mother Joan of the Angels”, directed by Jerzy Kawalerowicz, 103’ (1960) ParaCrawl Corpus Teatr Recenzja Punktem wyjścia historii jest opowiadanie Jarosława Iwaszkiewicza „Matka Joanna od Aniołów” – historia opętanej zakonnicy i jej egzorcysty, który sam pada ofiarą tajemniczych demonów. The starting point is the story of Jaroslav Iwaszkiewicz “Mother Joan of the Angels” – the story of the possessed nuns, and an exorcist who himself becomes a victim of the mysterious demons. ParaCrawl Corpus Autor wielu wybitnych adaptacji literatury: „Matka Joanna od Aniołów” na podstawie opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza (1960; Srebrna Palma na MFF w Cannes), „Faraon” według powieści Bolesława Prusa (1965), „Austeria” bazującej na powieści Juliana Stryjkowskiego (1982). The author of many distinguished literary adaptations: ‘Mother Joan of the Angels’ based on Jarosław Iwaszkiewicz’ short story (1960; Palme d’Argent at IFF in Cannes), ‘Pharaoh’ based on Bolesław Prus’ novel (1965), ‘The Inn’ based on Julian Stryjkowski’s novel (1982). ParaCrawl Corpus Gdy Jerzy Kawalerowicz, autor tak wybitnych filmów jak "Matka Joanna od Aniołów" i "Faraon" po latach stanął za kamerą, by zrealizować marzenie życia – adaptację "Quo Vadis" Henryka Sienkiewicza, producenckie odmowy traktował jak personalny atak, a nie ekonomiczną konieczność. Jerzy Kawalerowicz, author of such outstanding films as “Mother Joan of the Angels” and “Pharaoh”, got behind the camera after so many years to fulfil the dream of his life – an adaptation of “Quo Vadis” by Henryk Sienkiewicz - and he treated producers’ refusals as a personal attack and not as an economic necessity. ParaCrawl Corpus Ze zbioru liczącego ok. 1000 tytułów autor wystawy wybrał kilkadziesiąt dzieł rodzimych grafików, które przypomną, czym była „polska szkoła plakatu” (zwłaszcza w latach 60. i 70.), zanim nie zniszczyła tego fenomenu plastycznego „fotosowa” maniera plakatu amerykańskiego. Dobór plakatów jest tak pomyślany, by na wystawie znalazły się najwybitniejsze nazwiska plastyków (Roman Cieślewicz, Jan Młodożeniec, Franciszek Starowieyski, Jan Lenica, Eryk Lipiński, Andrzej Krajewski, Iluminacja, Sami swoi, Faraon, Matka Joanna od Aniołów, Człowiek z marmuru), wreszcie plakaty, które stały się powszechnie znanymi ikonami, jak np. Ostatni etap Trepkowskiego czy Człowiek z żelaza Olbińskiego. They will remind what the Polish Poster School was (especially in 60s and 70s) until this visual art phenomenon was destroyed by a photographic approach of American poster art. The posters were chosen to include not only the most outstanding visual artists (Roman Cieślewicz, Jan etc.), but also the most popular films ( Ash and Diamond, Eroica, Promised Land, Illuminations, Our Folks, Pharaoh, Mother Joanna of Angels, Man of Marble), and finally the posters that became widely known icons, such as Trepkowski’s The Final Stage or Olbiński’s Man of Marble. ParaCrawl Corpus Najpopularniejsze zapytania: 1K, ~2K, ~3K, ~4K, ~5K, ~5-10K, ~10-20K, ~20-50K, ~50-100K, ~100k-200K, ~200-500K, ~1M
Matka Joanna od AniołówPublished on Jul 20, 2009Jarosław Iwaszkiewicz - Matka Joanna od AniołówSIW Znak
anonim17 (*.*. 2022-04-11 03:54:21 +2 Polska Szkoła Filmowa to jest toKlasyka Klasyka KlasykaMatka Joanna..., Rękopis..., Salto..., Popiół.... i wiele wiele innychMoże czasami kino zbyt polskieale takie właśnie uwielbiama Pani Winnicka Brawote spojrzenia... :))))))każdy egzorcysta się poddaje.... Odpowiedz anonim239 (*.*. wysłano z 2022-03-02 21:41:07 0 anonim176 (*.*. 2022-01-04 17:33:28 0 moim zdaniem jest to najlepszy Polski film. Odpowiedz anonim75 (*.*. 2021-12-11 03:02:04 0 anonim108 (*.*. 2021-11-25 18:31:38 0 taki film moze byc tylko jeden Odpowiedz anonim176 (*.*. 2021-05-20 22:01:41 0
– To rola, która robi wrażenie. Woła ciemnością i nieczystością kobiet. Nieszczęściem kobiet. Matce Joannie od Aniołów nie potrzeba tekstu, wystarczy jej twarz Aleksandry Śląskiej – zanotował na „Niebieskich kartkach” Adolf Rudnicki. Gdy „Demony” Johna Whitinga w reż. Andrzeja Wajdy wchodziły na afisz Teatru Ateneum temat tej sztuki był z grubsza powszechnie znany. Do kin trzy lata wcześniej wszedł obraz Jerzego Kawalerowicza „Matka Joanna od aniołów” z Lucyną Winnicką w roli tytułowej, nakręcony według słynnego opowiadania Jerzego Iwaszkiewicza. „Demony” Whitinga odnoszą do tego samego – co opowiadanie Iwaszkiewicza – źródła historycznego, czyli materiałów pozostałych po słynnych procesach w Loudun, autobiografii pozostawionej przez samą Matkę Joannę, która to autobiografia – zdaniem Rudnickiego – prawdopodobnie przebiła wszelkie późniejsze jej „literackie” opracowania. John Whiting swoją sztukę oparł na książce Aldousa Huxleya, który inspirował się właśnie atrakcyjnym historycznym tematem. „Bohaterami sztuki są Matka Joanna i Urban Grandier. Treścią intrygi jest miłość opętanej przeoryszy do niewidzianego nigdy księdza, jego świecki tryb życia, jego zatargi z kościelną i królewską władza; oskarżenie, że Urban Grandier nasłał demony na Joannę, że służy diabłu, że jest diabłem. Ta część historii kończy się spaleniem na stosie winnego, który się do winy nie przyznał. Druga intryga to dalsze dzieje Matki Joanny. Opętana wciąż przez demony – jest bohaterką widowiska, które trwa przez szereg lat i staje się głośne we Francji: demonstracji niewyżytego człowieczeństwa mającego zarówno w oczach współczesnych, jak w oczach samej Joanny postać diabelska, gorszącą a fascynującą. Jak zaznaczył Kłossowicz: „Demony mimo wspólnego tematu z Matką Joanną od Aniołów, są sztuką o innej fabule. Nie chodzi tu nawet o to, że ich akcja jest chronologicznie wcześniejsza. Główną postacią sztuki Whitinga jest nie Matka Joanna, ale Grandier. (…) Najbardziej przejmująca w Demonach jest wiwisekcja. Studium człowieka połączone z analizą anatomiczną”. Krytyka jednogłośnie doceniła wartości sztuki, której Ateneum zapewniło prapremierowe polskie wystawienie. – Jest to wielki scenariusz dla teatru; tragedia, ale bez jednoznacznie wyrażonego sensu tragedii; jednoznacznie określona przez konstelację dramaturgiczną, nie zaś przez filozofię – pisał Andrzej Wirth. Ta teatralna atrakcyjność wyrażała się również w fakcie, że w „Demonach” dostrzeżono elementy charakterystyczne dla teatru szekspirowskiego, co tylko jeszcze bardziej motywowało, aby dać sztuce sceniczne życie. W zgodnej opinii krytyków Aleksandra Śląska stworzyła niezwykłą kreację. „Święci swój nowy wielki triumf aktorski. Wygląda prześlicznie w habicie, a gra jak anioł” (Andrzej Jarecki). „Dała wielki popis techniki aktorskiej. Opracowaną do najdrobniejszego szczegółu rolę nasyciła prawdziwym wzruszeniem. Dzięki niej oziębłe w całości przedstawienie nabrało czaru. Dodajmy, że niezależnie od zamiarów i dyscypliny artystycznej aktorki, trudno było widzom, którzy znają film Kawalerowicza nie zestawić korzystnie Śląskiej z inna Matką Joanną od Aniołów – mianowicie Winnicką. (…) Właśnie kreacje aktorek ratowały ogólne wrażenie” (Jerzy Zagórski). „Przedstawienie, choć dyskusyjne, jest interesujące, niezwykle sugestywne, z świetną kreacją Śląskiej. Aktorka potrafiła przekazać nam całą mękę tej młodej, ułomnej kobiety, jej »opętanie«, czyli pożądanie i miłość bliskie nienawiści, jej wielki niepokój duchowy i stałe przejścia od stanów względnej równowagi do nagłych ostrych wybuchów” (Zofia Sieradzka). „Matka Joanna od Aniołów jest żywsza w kreacji Śląskiej niż w tekście, ale mimo to jest to rola, która robi wrażenie. Woła ciemnością i nieczystością kobiet, nieszczęściem kobiet. Tej roli nie potrzeba słów – sami je podpowiadamy. Cokolwiek robimy, robimy dla nich, zapłatę, główną zapłatę otrzymujemy od nich, w nich, poprzez nie, nasze główne radości i główne cierpienia związane z nimi: z kobietami. Póki tli w nas iskra pożądania, nie możemy na nie patrzeć obojętnie, nasz wzrok jest skażony, nasz głos jest skażony. Matce Joannie od Aniołów nie potrzeba tekstu, wystarczy jej twarz Aleksandry Śląskiej. Bóg daleko, kobieta blisko, stąd także łatwość, z jaką Śląska opanowuje sytuację” (Rudnicki). „Zagrała w stanie najwyższej koncentracji artystycznej, w stanie »uświęcającej łaski teatru«, która nawiedza tylko wybranych. Nie wyrzekła się swej naturalnej kobiecości. Nie ukrywała swej urody, bo potrafiła pokazać swoje szaleństwo, jako nieszczęście kobiety. Jej dramat jest naprzód dramatem niezrealizowanej świętości, następnie dramatem wybujałej wyobraźni, dramatem miłosnego zaczadzenia, erotycznej obsesji, która nie znajdując spełnienia zmienia się w opętanie, w histerię, wreszcie w mistyfikację i chęć pomszczenia porażki. Walka płci przedstawiona jako zmaganie na śmierć i życie, jako ostateczne wykpienie nieosiągalnego mężczyzny. Rola prowadzona ryzykownie (jak w scenie miłosnej ekstazy w pół-śnie); wynalazczo (jak w płasko podanej frazie poetyckiej, w której Grandier jawi się jako „piękny złoty lew”); z największą precyzją (bluszczowate gestyki rąk pełznących po murze); w mistrzowskiej technice (dwu wielkich kaskadowych sekwencji śmiechu i nośnego szeptu)” (Wirth). „Cóż za bogactwo środków ekspresji, jaki wspaniały umiar w scenach największego szaleństwa, jaka modulacja głosu od niemal anielskości do dna piekieł! Wielkie brawo dla Śląskiej. Dla niej samej warto obejrzeć ten spektakl” (Beylin). „Jej Joanna, która jest dziewczyną ułomną i nadwrażliwą. Jej Joanna, która jest uosobieniem ludzki tęsknot, zamkniętych w klasztornych murach. Uosobieniem nadludzkich wysiłków uwolnienia się od cielesnych pragnień i ich obiektu, którym jest ksiądz Grandier – człowiek, którego Joanna nigdy w życiu nie widziała. Trzeba zobaczyć scenę, gdy Śląska przeżywa wielkie napięcie miłosne, przebiegające wyłącznie w sferze jej wyegzaltowanej wyobraźni. Trzeba usłyszeć jej głos, schrypnięty i przechodzący od tragicznego krzyku do niemalże dziecięcego pisku i aksamitnego szeptu kobiety zakochanej. Wielka, wspaniała rola, jaka mogła się stać udziałem tylko rzetelnego, dojrzałego i wszechstronnego talentu aktorskiego” (Wiesława Czapińska). „Trzeba było wielkiego talentu Śląskiej, żeby z tego nie najlepszego materiału zrobić kreację najczystszej próby. Ale Śląska czytała – i to uważnie – Iwaszkiewicza. Gra więcej niż podsuwa jej tekst. Jest głębsza i bardziej ludzka. Pozwala domyślać się dramatu bardziej ważkiego nic ten, jaki zobaczył autor. Nienawidzi, i ta nienawiść niszczy nie tylko Ojca Grandier, ale i ją samą. Jest ułomna i bierze odwet na życiu. Jest głęboko tragiczna. To jeszcze jedna wielka rola tej świetnej aktorki” (Żmudzka). „Zagrała swoją rolę ostro, zdecydowanie, nie akcentując co prawda, jakby to sugerowała historia Matki Joanny, wyłącznie psychopatycznych skłonności swojej postaci. Podłoże ostrej histerii zostało właściwie uwydatnione przez artystkę, lecz jednocześnie narasta świadomość współudziału w zbrodni popełnionej na nieznanym, a mimo to bliskim jej człowieku. Dlatego rola Śląskiej mówi więcej o okrucieństwie w tej sztuce niż wycia torturowanego za sceną, ciskanie nadpalonymi piszczelami i prezentowanie odciętej głowy wisielca” (Szczawiński). „Gra, dając wspaniałe kliniczne studium niezaspokojonej żądzy, jałowej bigoterii, a przede wszystkim histerii. Ona to sprawia, że utwór zapowiadający się pasjonująco, nużący w dalszym rozwoju akcji, ściąga do Ateneum tłumy publiczności” (Frühling). A zatem nie ulega wątpliwości, że bohaterka Śląskiej stała się osią całego widowiska, a więc rola została zbudowana w kontrze. Pytanie tylko do czego bardziej: zamysłu reżysera czy intencji autora? O tym, że Matka Joanna nie jest główną bohaterką dramatu Whitinga wiemy. Mimo tego stała się największym walorem tej inscenizacji. Zwrócił na to uwagę Rudnicki: „Aleksandra Śląska, która chwilami zarażała sobą cały zespół: nie tylko Kępińska mówiła tekst na jej modłę, a nawet mężczyźni – niezwykła, rosnąca aktorsko Aleksandra Śląska przechyliła punkt ciężkości na swoją stronę, na stronę Matki Joanny od Aniołów wbrew wyraźnej intencji całości sztuki, u którego nie ona, ale Ojciec Grandier zajmuje pierwsze i główne miejsce, nosi w sobie idee sztuki od początku do końca. W jaki sposób i dlaczego udało się to Aleksandrze Śląskiej, pomimo czujnej ręki Andrzeja Wajdy?” Odpowiedzi na to szukał Andrzej Wirth i zdaje się, że znalazł przekonujące wytłumaczenie: „Andrzej Wajda odczytał Whitinga przez doświadczenie kina, a nie teatru. Nie jest to zarzut antyteatralności, lecz analogia dla opisania metody. Metody opowiedzenia fabuły skomplikowanej, wieloosobowej, dziejącej się na wielu planach. Otóż Wajda opowiada ją po filmowemu, rozbijając na elementarne obrazy. (…) ten podział na plany odebrał sztuce Whitinga w inscenizacji Wajdy piętno szekspirowskie. (…). Zatem Śląska, niejako wbrew metodzie reżyserskiej Wajdy, wybrała teatralne środki wyrazu, by przebić się do publiczności. Okolicznością sprzyjającą takiej strategii był fakt, że nie znalazła godnego przeciwnika w tych scenicznych zawodach. Mógł nim być Ojciec Grandier, ale tak się nie stało. Śląska „niestety nie znalazła tym razem godnego partnera w Jerzym Duszyńskim, który grał Ojca Grandier” (Zosia Sieradzka). Swoim aktorstwem Śląska, według jednych opinii przebiła Duszyńskiego, ale wedle innych, wsparła sceniczny efekt roli: „Śląska potrafiła nadać mu [Grandierowi] tyle znaczeń, że widz nie odczuwa braku protagonisty” (Wirth). Duszyński chyba jednak był bez szans w tym starciu z potencjałem tkwiącym w roli Matki Joanny, który Śląska wykorzystał do cna: „Diabelskiej Śląskiej udało się zmącić czystą koncepcję sztuki, stworzyć złudzenia, iż to ona oraz mniszki grają rolę główną, gdy jej nie grają” (Rudnicki). Chociaż Rudnicki był zdania, że „Demony” w Ateneum to „przedstawienie bez jednego potknięcia”, według Czapińskiej należało nawet „do najważniejszych wydarzeń bieżącego sezonu”, a w opinii Kłossowicza „Wajda wcale nie przeląkł się Demonów. Poprowadził akcję w atmosferze okrucieństwa i leku. Nie wyrzekł się patosu tam, gdzie był potrzebny. Umiejętnie operował bardzo nierównym zespołem” to zgłoszono też w kierunku Wajdy – już wówczas uważanego za „prawdziwego artystę, zarówno zresztą w filmie, jak i w teatrze” (Czapińska) – zestaw pretensji. „Widz oglądający przedstawieni właściwie tylko z jednego planu szybko się nuży bezładną szamotaniną na scenie, sprawiającą w efekcie wrażenie żenujące” (Szczawiński), „to, że w rezultacie całość daje efekt dość nudny i trywialny, nie przestaje oddać honoru niejednemu szczegółowi zarówno w inscenizacji, jak w grze aktorów” (Zagórski), „Przekorne oscylowanie na krawędzi stylów, które w dzisiejszym teatrze są w zasadzie nie do przyjęcia, prowadzić może do maniery. Do zbyt łatwej wiary w zewnętrzne efekty (Kłossowicz). Zdaniem Wirtha, decyzja Wajdy o zastosowaniu metody filmowego planu na scenie miała poważne konsekwencje. „Ten podział na plany odebrał sztuce Whitinga piętno szekspirowskie. Postaci pierwszego i drugiego planu grają albo kostiumami, jak Hugo Krzyski w ważnej roli namiestnika królewskiego, albo bezbarwnie jak Krystyna Bryll w roli Filipiny Trincant, kochanki Grandiera. Zniknęło zagęszczenie szekspirowskiego świata, renesansowa bujność ”. Uwagi są konkretne, bo Wirth bazuje nie tylko na potencjale scenicznym dramatu Whitinga, ale – co ważniejsze – obejrzeniu „Demonów” w Aldwych Theatre (londyńska scena stratfordzkiego Royal Shakespeare Theatre), których światową prapremierę w 1961 roku przygotował Peter Wood, „sięgając do doświadczeń teatru elżbietańskiego”. Whiting napisał tę sztukę na zamówienie tej sceny. Jej londyńską inscenizację z miejsca uznano za najwybitniejsze osiągnięcie ostatnich dwóch sezonów. „Dramat Whitinga był w Londynie eksplozją szekspirowskiego świata; w Warszawie stał się tylko eksplozją walki płci, która w samozagładzie partnerów obnaża niespodziewany sens uboczny Look on this thing witch I am, and learn the meanng of love”. Jest warte odnotowania, że przedstawienie warszawskie stało się dla grona wnikliwych krytyków równoprawnym elementem w pracach porównawczych. Perspektywę komparatystyczną wyznaczyły: opowiadanie Iwaszkiewicza, przeniósł zapożyczony motyw fabularny w polskie realia (opowiadanie ukończył w 1942 roku, wydano go po raz pierwszy cztery lata później), film Kawalerowicza (premiera w 1960, pokazany również na Festiwalu Filmowym w Londynie), londyńska prapremiera „Demonów” (1961) oraz polska prapremiera sztuki w Teatrze Ateneum (1963). Sława tej sztuki już w momencie jej powstania obiegła cały teatralny świat. W berlińskim Schiller-Theater przygotowana w reżyserii Hansa Lietzau wywołała nawet skandal publiczny i dyrekcja teatru musiała zdjąć ją z afisza, jako rzekomo obrażającą uczucia religijne. Dyrektora Warmińskiego skandal nie dotknął. W relacjach prasowych nie znajdujemy też potwierdzenia, aby publiczność warszawska miała dzielić oburzenie Berlińczyków wymową sztuki. Jedynie w „Argumentach” jest ślad podjętych na ten temat rozważań: „Sztuka nie jest po prostu związana z jakąś krytyką kościoła czy religii, ale posiada pewne znaczenie ogólniejsze”. Czterdzieści jeden lat później, w 2004 roku, Teatr Ateneum powrócił do sztuki Whitinga przedstawieniem w reżyserii Wojciecha Adamczyka (Ojca Grandiera zagrał Bartosz Opania, a Matkę Joannę Maria Ciunelis). Pozostaje dotąd jedynym polskim teatrem, który zmierzył się na scenie z „Demonami” Whitinga, „wielką sztuką ożywiającą ideę angielskiego teatru narodowego”, która „zbliżając się świadomie do tonacji szekspirowskiej, zachowała autonomię dzieła współczesnego” (Wirth). Aneta Kielak-Dudzik John Whiting DEMONY, przekład – Krystyna Tarnowska, reżyseria – Andrzej Wajda, dekoracje i kostiumy - Ewa Starowieyska, premiera – 2 marca 1963. BIBLIOGRAFIAKarolina Beylin, Brawo, Śląska!, „Express Wieczorny” 15 III Czapińska, Powrót do Loudun, „Ekran”, 1963 nr 14. Jacek Frühling, Histeryczka w habicie, „Tygodnik Demokratyczny”, 1963 nr Jarecki, Demony i Matka Joanna, „Sztandar Młodych” 17 III 1963. Jan Kłossowicz, Matka Joanna i Demony, „Przegląd Kulturalny” 27 III 1963. Adolf Rudnicki, Piękny wieczór w Ateneum, „Świat” 21 VII Rudnicki, Niebieskie kartki, „Świat” 28 VII Sieradzka, Człowiek i demony, „Głos pracy” 17 III Syski, Demony – czyli anatomia obłędu, „Argumenty”, 1963 nr 15. Józef Szczawiński, Gabinet okropności, „Kierunki” 12 V Wirth, Demony Aleksandry Śląskiej, „Nowa Kultura”, 1963 nr 12).Jerzy Zagórski, „Demony”, „Kurier Polski” 16-17 III Żmudzka, Demony Matki Joanny, „Zwierciadło”, 1963 nr 18. Cykl artykułów o rolach Aleksandry Śląskiej zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
matka joanna od aniołów online